Planujemy w tym roku wyprawę na północ europy. Trasa prowadzi przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, Szwecję, Norwegię, Danię, Niemcy. Głównym celem jest zwiedzenie wszystkich stolic z powyżej wymienionych państw, a dodatkowo dojechanie do miasta Trondheim z którego jeden dzień jechalibyśmy wzdłuż fiordów delektując się widokiem tamtejszej przyrody :)
CZAS WYPRAWY: oszacowaliśmy na 2 miesiące.
PRZEWIDYWANY DYSTANS: około 5500km
TERMIN WYJAZDU: 01 Lipca 2010 Ruszamy z Warszawy
SKŁAD: Na razie jest nas trzech. Wszyscy studiujemy w Warszawie. Byłoby wspaniale gdybyśmy zebrali jeszcze kilka osób :)
PLANOWANA TRASA (może ulec niewielkim zmianom):
KOSZTY: Koszty podróży ograniczamy jedynie do wydatków na jedzenie. Noclegi w większości na dziko, co jakiś czas na polu namiotowym. Dodatkowo dochodzą koszty przepływu promem. 1500zł powinno wystarczyć (pomijając wydatki na sprzęt)
WCZEŚNIEJSZE OSIĄGNIĘCIA: W swoim dorobku mamy jedną tego typu wyprawę. W zeszłym roku wybraliśmy się do Wenecji. Trasa prowadziła przez Czechy, Słowację , Austrię , Włochy, Słowenię i Węgry. Zwiedziliśmy: Bratysławę, Wiedeń, Wenecję, Lublanę i Budapeszt Wyprawa była jak najbardziej udana i pełna wrażeń, stąd pomysł na następną :) Zapraszam do obejrzenia zdjęć: http://osiakp7.bikestats.pl/index.php?category=8591
Serdecznie chcielibyśmy zaprosić wszystkie chętne osoby do wzięcia udziału w naszej wyprawię. Jeśli nie na całą trasę to chociaż na pewnym odcinku. Traktujemy ten wyjazd jako dobrą zabawę, mamy już spore doświadczenie i chętnie zabierzemy nawet niedoświadczonych podróżników :)
Jeśli jesteś zainteresowany, ale masz jakieś wątpliwości pisz śmiało.
A nie lepiej więcej pojeździć po Skandynawii zamiast po Polsce i Pribałtyce? Jeśli macie czas na pokonanie 5500km - to tyle mniej-więcej wychodzi po starcie z Karlskrony (prom z Gdyni), przejazd przez całą Norwegię aż na Nordkapp i powrót przez całą Finlandię - do Helsinek, ewentualnie Turku (samolot tanich linii do Gdańska). Koszty promu do Karlskrony, promu Helsinki-Tallin, autobusu z Tallina do Polski, czy ewentualnie samolotu Turku-Gdańsk - to nie są wielkie pieniądze.
A taka trasa byłaby zdecydowanie ciekawsza, kraje nadbałtyckie są bardzo nudne, te same krajobrazy cały czas. Natomiast Nordkapp - to jest bardzo motywujący cel, poza tym przez całą Norwegię (3600km z Karlskrony) wspaniałe krajobrazy, na dalekiej północy białe noce, kraj zupełnie pusty, w Finlandii masy reniferów na drodze - to wszystko by Was ominęło.
A co do szukania większej ilości osób - to nie polecam, jeśli jest Was trzech i znacie się dobrze, to IMO większego sensu szukanie kolejnych chętnych nie ma. Im więcej osób - tym mniej sprawnie się podróżuje, tym większa liczba potencjalnych źródeł konfliktu (szczególnie na tak długiej trasie); 2-3 osoby znające się wcześniej - to jest wyprawowe optimum. To się często tylko tak wydaje, że im nas więcej - tym fajniej, ale w praktyce kilkutygodniowych wypraw - bardzo rzadko się to sprawdza.
Kraje nadbałtyckie są akurat bardzo ciekawe i ładne. Ja bym z tej waszej trasy wyciął Polskę i Niemcy i pojechał tak: prom Gdynia- Karskrona, potem rowerami na Oslo, na drogę Trolli, potem na Nordkapp, w dół nad zatokę Botnicką i albo rowerami albo pociągiem do Helsinek, prom do Tallina i spokojna jazda do Polski połączona ze zwiedzaniem. Czyli dokładnie tak jak ja zrobiłem w 2009. Trasa ok 5300 km, czas 54 dni, koszt 1700 zł od osoby ze wszystkim. pozdr.
Z wyprawy chyba nic nie wyjdzie w tym roku. Trochę za szybko o tym napisałem. Sprawa skomplikowała się przez 2 miesięczne praktyki które muszę odbyć na uczelni i niestety nie mogę się z nich wymigać. Wyprawa zostaje przeniesiona na następny rok.
Na pewno trasę trochę zmodyfikujemy. Białe noce, renifery na drodze i najbardziej oddalone miasto na północy Nordkapp - brzmi super :) Jednak bardzo nas interesuje zwiedzanie stolic i dlatego nie chcieli byśmy żadnej ominąć. Coś wymyślimy :) Dzięki za rady. Pozdrawiam.